Nauka na przekór chorobom. Historia Szkoły dla dzieci z chorobami płuc

Pierwsze dekady XX wieku charakteryzowały się wieloma ważnymi reformami dla wszystkich ziem polskich. Po zakończeniu I wojny światowej ludzie stanęli przed nowymi wyzwaniami i dostosowaniem się do warunków życia w kraju, który odzyskał swoją niepodległość, pisze strona lodz.one

Sektor edukacyjny, w szczególności szkolnictwo, zmienił się znacząco w tamtych latach. W różnych częściach kraju zaczęły powstawać nowe placówki oświatowe, nauka w szkołach podstawowych stała się obowiązkowa, więc dzieci uczyły się masowo. Warunki do nauki były również tworzone dla tych, którzy mieli pecha zachorować. Tak było w przypadku Szkoły dla dzieci z chorobami płuc w Łagiewnikach.

Z poniższego artykułu można dowiedzieć się, dlaczego ta szkoła jest wyjątkowa, jak się rozwijała i jakie są inne interesujące fakty z nią związane.

Wszystko zaczęło się od szpitala

Zanim powstała placówka oświatowa dla dzieci z chorobami płuc, w Łagiewnikach było założone sanatorium. W 1926 roku łódzki Wydział Zdrowia Publicznego otrzymał od miejscowego nadleśnictwa dwupiętrowy budynek w Łagiewnikach, który postanowiono przeznaczyć na cele medyczne.

W związku z aktywnym wzrostem liczby zakażonych dzieci w budynku tym powstało sanatorium przeciwgruźlicze. „Choroba mieszkaniowa” (jak ją nazywano, gdyż powodowały ją niehigieniczne warunki panujące w przeludnionych, ciasnych mieszkaniach) rozprzestrzeniała się w Łodzi w szybkim tempie z powodu braku odpowiednich wodociągów i kanalizacji, niedostatecznej świadomości społeczeństwa w zakresie prostej higieny itp. Różne rodzaje gruźlicy najbardziej dotykały dzieci.

W Łagiewnikach powstało sanatorium dla dzieci w wieku szkolnym z różnymi formami choroby. Początkowo było tam tylko 50 łóżek, ale rok później, dzięki doktorowi Sewerynowi Sterlingowi, założycielowi Szkoły Fizjologii w Łodzi, obok sanatorium powstał barak na 100 łóżek, który służył jako przychodnia dziecięca.

Sanatorium po wojnie

W czasie okupacji nazistowskiej w budynkach tych działał szpital zakaźny dla polskich dzieci. Po wojnie w Łodzi i całym województwie powstały nowe sanatoria i inne placówki medyczne zajmujące się leczeniem i profilaktyką gruźlicy, ale nie były one w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb, zwłaszcza wśród dzieci. Wpływ na rozprzestrzenianie się choroby miały też oczywiście wydarzenia wojenne i okres odbudowy kraju.

W 1966 roku sanatorium w Łagiewnikach zostało przekształcone w Szpital Chorób Płuc i wyposażone w ponad 250 łóżek dla dorosłych pacjentów. Jednocześnie zmniejszono o połowę liczbę łóżek dla dzieci.

Jak uczyły się dzieci w trakcie leczenia?

Leczenie gruźlicy i innych chorób płuc wymagało dużo czasu. Zdarzało się, że dzieci przebywały w zakładzie medycznym miesiącami ( przez pierwsze 15 lat – od kilku miesięcy do 2 i więcej lat), a obowiązku nauki szkolnej nikt nie odwoływał. Dlatego niemal od pierwszych powojennych dni zorganizowano naukę w szkole sanatoryjnej, która oficjalnie rozpoczęła działalność 1 września 1946 roku.

Według informacji ze źródeł archiwalnych, początkowo nauka odbywała się w bardzo skromnych warunkach. Lekcje odbywały się w sypialniach, jadalniach i na werandach. Pomocy dydaktycznych było niewiele. Nauczyciele musieli wykazać się wielkim heroizmem. Dojeżdżali tu z różnych części województwa, infrastruktura nie była dobrze rozwinięta, więc musieli mieszkać dosłownie w sanatorium. Po lekcjach nauczyciele sprawowali również opiekę społeczną nad dziećmi, byli więc dosłownie wychowawcami i swego rodzaju opiekunami.

Rozwój szkoły

Nawet nauczanie w trudnych warunkach przynosiło korzyści i dobre wyniki. Miało to również wpływ na powrót dzieci do zdrowia. Nie mogło to jednak trwać długo, dlatego Jakub Bytnar, założyciel i pierwszy kierownik szkoły, postanowił usprawnić proces i wprowadzić reformy.

Dzięki niemu szkoła otrzymała pierwsze materiały audiowizualne, a także przyciągnęła uwagę innych znanych osobistości. Na stronie internetowej szkoły można znaleźć informację, że odwiedzał ją nawet słynny Julian Tuwim, któremu bardzo zależało na losie chorych dzieci, dlatego często tu bywał. W testamencie zapisał też szkole okazałą bibliotekę swojej matki, która znacznie uzupełniła zbiory szkoły. Byli też inni wybitni ludzie i mecenasi sztuki, którzy dbali o edukację dzieci z chorobami płuc.

Później zajęcia zostały przeniesione z sypialni i jadalni do oddzielnych pomieszczeń na drugim piętrze budynku. Przykute do łóżka dzieci uczyły się przy swoich łóżkach, a te, które były w stanie to robić ze względu na stan zdrowia, mogły uczęszczać na zajęcia prowadzone w sali lekcyjnej.

Znaczenie i rola Szkoły dla dzieci z chorobami płuc w Łagiewnikach 

Znaczenie takiej placówki w Łagiewnikach jest nie do przecenienia. Uważa się, że była to pierwsza szkoła przyszpitalna w Łodzi, a także dość nowatorskie jak na tamte czasy rozwiązanie. W związku z tym szkołę często odwiedzali goście z różnych części gminy, kraju, a nawet z zagranicy. Lekarze i studenci medycyny ze Skandynawii, Wietnamu czy Nigerii przyjeżdżali tu zdobywać bezcenne doświadczenie.

Jeśli chodzi o dzieci leczone w Łagiewnikach, miały one możliwość przeżycia pełnego dzieciństwa i edukacji. Opanowywali program szkolny, przechodzili do kolejnych klas i otrzymywali świadectwa ukończenia szkoły.

More from author

Niezawodny kantor w Łodzi: komu powierzyć swoje pieniądze?

W dynamicznym świecie finansów, gdzie kursy walut zmieniają się z minuty na minutę, znalezienie zaufanego partnera do transakcji gotówkowych jest kluczowe dla ochrony własnego...

Drewniana skrzynka ślubna: Elegancja, praktyczność i pamiątka na lata

Organizacja ślubu i wesela to czas pełen ekscytacji, ale także dbałości o najdrobniejsze detale. Każdy element, od wyboru sali po dekoracje stołów, tworzy niepowtarzalną...

Czapphf opinie: doświadczenia użytkowników od rozpoczęcia do regularnego handlu

Czapphf – broker inwestycyjny z własnym terminalem, usługami edukacyjnymi i wsparciem analityków. Platforma jest nastawiona na praktyczną pracę, obejmuje podstawowe klasy aktywów i pozwala...
....... .