W Łodzi znajduje się wiele hoteli, które mogą pochwalić się ciekawą historią, pisze strona lodz.one. Niektóre z nich zniknęły już bezpowrotnie, albo na ich miejscu działają inne obiekty. Inne nie tylko przetrwały, ale nadal goszczą podróżnych z całego świata.
Zapraszamy w podróż do odległego XIX wieku, by dowiedzieć się, jak rozwijało się hotelarstwo w Łodzi.
Początkowo goście Łodzi zatrzymywali się w zajazdach

Rozwój hotelarstwa w Łodzi był bezpośrednio uzależniony od tempa industrializacji miasta. Na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy główną gałęzią przemysłu w mieście było rolnictwo, znalezienie miejsca noclegowego dla odwiedzających Łódź było nie lada wyzwaniem. Nie istniały wówczas hotele jako takie.
W tym okresie goście Łodzi zatrzymywali się w zajazdach – właściciele takich lokali często dysponowali jednym lub dwoma pokojami dla podróżnych. Na przykład drewniany zajazd na końcu ulicy Kościelnej cieszył się na początku XIX wieku sporą sławą.
Znany wśród odwiedzających Łódź był także parterowy drewniany zajazd Jana Adamowskiego. Wybudował go w 1824 roku na Nowym Rynku (obecnie Plac Wolności). Zajazd przynosił przedsiębiorcy spore dochody.
W 1829 roku Adamowski wybudował kolejny zajazd z pokojami dla gości. Obiekt stanął przy głównej ulicy miasta – Piotrkowskiej i nosił nazwę „Paradyz”. Szczególną cechą zajazdu był piękny ogród spacerowy, dlatego miejsce to zyskało przydomek „raj”. „Paradyz” przyjmował łódzkich gości przez wiele dziesięcioleci.
W pierwszej połowie XIX wieku w Łodzi istniały jeszcze inne zajazdy, ale były one mniej znane od wyżej wymienionych.
Również odwiedzający miasto często szukali noclegu u łodzian, wynajmując prywatne pokoje.
Prawdziwe hotele pojawiły się w drugiej połowie XIX wieku

Jeśli mówimy o hotelach w klasycznym rozumieniu, to pierwsze tego typu obiekty zaczęły pojawiać się w Łodzi w drugiej połowie XIX wieku. Wynikało to z szybkiego rozwoju miasta w tamtym okresie. Łódź z małego rolniczego miasteczka szybko przekształcała się w centrum przemysłu włókienniczego Królestwa Polskiego.
Przybywali tu przemysłowcy i fabrykanci, którzy chcieli kupić w Łodzi ziemię pod działalność gospodarczą. Byli też finansiści, kupcy, a często spekulanci. Po przybyciu do miasta wszyscy szukali miejsca na nocleg.
I tak oto w 1850 roku przy ulicy Piotrkowskiej pojawił się “Hotel Polski”. Jego właścicielem był spolonizowany Niemiec Antoni Engel.
Oprócz tego hotelu w drugiej połowie XIX wieku w mieście funkcjonowały także hotele: “Krakowski”, “Warszawski”, “Niemiecki”, “Europejski”, “Klukas” i wiele mniej znanych.
Jednym z obiektów, który wyróżniał się jako godne uwagi miejsce zakwaterowania gości, był hotel Adolfa Manteuffla. Obiekt został zbudowany w 1879 roku i jest uważany za jeden z najstarszych w mieście. Za projekt hotelu odpowiadał Hilary Majewski, czołowy łódzki architekt. Obiekt posiadał własną scenę teatralną, ogród letni i fontannę.
Ponieważ łódzkie hotele konkurowały między sobą, każdy z nich chciał zaskoczyć gości jak najlepszymi warunkami. Oprócz pokoi zapewniających gościom komfort, hotele posiadały restauracje, przestronne sale na bankiety i przyjęcia towarzyskie, sale bilardowe, łaźnie, scenę dla muzyków, ogrody spacerowe, a także stajnie dla koni i powozownie.
Słynny “Grand Hotel”

Prawdopodobnie najbardziej znanym hotelem w Łodzi jest “Grand Hotel”, który działa nieprzerwanie od 1887 roku.
Przedsiębiorca Ludwik Meyer wybudował ten obiekt z myślą o odwiedzających Łódź turystach. Projekt “Grand Hotelu” został opracowany przez wspomnianego wcześniej architekta Hilarego Majewskiego. Praca nad tym obiektem stała się jednym z najsłynniejszych projektów architekta.
Początkowo “Grand Hotel” posiadał 45 pokoi gościnnych, a w 1896 roku było ich już 70. Obiekt szczycił się własną restauracją z wyśmienitą kuchnią oraz salą balową. Ponadto hotel posiadał ogród spacerowy.
Po remoncie w latach 1912-1913 liczba pokoi gościnnych wzrosła do 150. Pokoje zostały wyposażone w urządzenia sygnalizacyjne do przywoływania obsługi hotelowej. Zostały również uruchomione windy.
Na parterze mieściła się restauracja, kawiarnia, sklep i fryzjer. W piwnicy znajdowała się piekarnia i magazyny żywności.
Z czasem Grand Hotel stał się kultową łódzką instytucją. Jego wartość to nie tylko gościnność i komfort, ale także długa historia.
